2022-11-02 · Seweryn Michalski
Odpowiednie karmienie — domeną sukcesu

Pracując jako doradca żywieniowy trzody chlewnej wiem, jak ważne jest optymalne żywienie w osiągnięciu zamierzonych rezultatów, dlatego zwracam szczególną uwagę właśnie na ten aspekt w hodowli gołębi pocztowych.
W mojej hodowli lotuję metodą totalnego i klasycznego wdowieństwa, a drugi tydzień marca to zazwyczaj czas parowania gołębi lotowych i zmiana karmienia po okresie zimowym. Do tego czasu, przez okres zimowy, używałem mieszanki zimowej, która składała się z 50% karmy rozpłodowo-lotowej oraz 25% jęczmienia i 25% owsa w celu oczyszczenia jelit.
Od czasu sparowania gołębi zamiast owsa podaję 25% mieszanki lotowej o zwiększonej ilości nasion oleistych w celu uzupełnienia energii, gdyż podczas pędzenia na gniazdo gołębie zużywają dużo energii. Dobrej jakości gryty i minerały to dla mnie podstawa w tym okresie. Zwracam szczególną uwagę na odpowiedni stosunek wapnia do fosforu, pamiętając również o tym, że wapń jest niezbędny do tworzenia skorupek jaj.
Od momentu złożenia jaj gołębie są wypuszczane na swobodne obloty. Ostatni tydzień marca to w mojej hodowli czas, gdy wykluwają się młódki. Każda para odchowuje po jednym młódku. Od tego momentu używam 75% karmy rozpłodowo-lotowej i 25% karmy lotowej o zwiększonej ilości nasion oleistych i lekkostrawnych o zawartości: tłuszcz 11%, węglowodany 62%, białko 14%. W taki sposób zaczynam proces przechodzenia na karmę lotową, zwiększając jej ilość w dawce w kolejnych tygodniach.
Oprócz dobrej jakości mieszanek mineralnych dodaję na karmę preparaty witaminowe, białkowe, olej omega-3 oraz aminokwasy egzogenne ze szczególnym nastawieniem na uzupełnienie lizyny i metioniny, gdyż w karmach rozpłodowych często brakuje właśnie tych aminokwasów, które są najważniejsze w hodowli.
Druga połowa kwietnia to często odsadzenie młodych gołębi, pierwsze treningi (razem około 10) i 100% karmy lotowej, o której była wyżej mowa. Zaczynam również przyzwyczajać gołębie do suplementacji lotowej w ilości 25% dawki. W kolejnych dniach stopniowo przechodzę na karmę dietetyczną, aż docelowo kilka dni przed pierwszym lotem konkursowym podaję 100% karmy dietetycznej, obniżając tym samym ilość tłuszczów i białka w karmie.
W tym czasie szczególną uwagę zwracam na warunki atmosferyczne, jakie będą na pierwszym locie konkursowym, czyli kierunek i prędkość wiatru oraz długość lotu. Na tej podstawie do karmy dietetycznej dodaję karmę lekkostrawną.
Schemat karmienia, który przedstawiłem, to tylko moje przemyślenia na podstawie zdobytego doświadczenia i wiedzy, jaką posiadam w tym zakresie. Oczywiście plan ten może być modyfikowany, ponieważ każdy sezon jest inny. Uważam, że każdy hodowca powinien posiadać swój plan karmienia dostosowany do jego hodowli i wszystkich aspektów, które się z tym wiążą. Dlatego nasz sport jest tak wspaniały i inspiruje nas do próbowania coraz to nowszych metod prowadzenia gołębi, co w następstwie może przełożyć się na lepsze wyniki.
